0

Mustela krem przeciw rozstępom – jak się sprawdza w praktyce?

Kosmetyki Mustela to znana seria preparatów stworzonych z myślą o potrzebach kobiet w ciąży i młodych mamach. Zostały tak skomponowane, że są w pełni bezpieczne, a dzięki unikalnej kompozycji mają szansę być również skuteczne.

Jak sobie radzi produkt znany pod nazwą Mustela 9 miesięcy Podwójnie działający krem przeciw rozstępom? Czy jest skuteczny? Czy jego popularność ma przełożenie na wysoką jakość?  Oto recenzja.

MUSTELA 9 miesięcy

Według producenta, Mustela 9 miesięcy to podwójnie działający krem przeciw rozstępom. Otrzymamy go w opakowaniu o pojemności 150 ml. Został tak opracowany, by mógł być bezpiecznie stosowany przez kobiety w ciąży i świeżo po porodzie, opiekujące się małym dzieckiem. Jego formuła jest w 100% bezpieczna i łagodna, dlatego nie trzeba się obawiać skutków ubocznych stosowania w szczególnym okresie, gdy spodziewamy się dziecka.

krem mustela

Jak działa Mustela 9 miesięcy, według producenta?

Mustela 9 miesięcy ma działać na dwóch poziomach:

  • zapobiegać powstawaniu rozstępom,
  • zmniejszać wielkość i intensywność odznaczania się na skórze nowo powstałych rozstępów.

Jeśli chodzi o szczegóły Mustela 9 miesięcy ma:

  • poprawiać elastyczność skóry,
  • zwiększać jej jędrność,
  • poprawiać zdolność do rozciągania,
  • zmniejszać szansę powstania uszkodzeń na skórze.

Mustela 9 miesięcy: składniki

Mustela 9 miesięcy zawiera składniki, które mają być bezpieczne dla kobiety i jej rozwijającego się dziecka. Trzeba bowiem pamiętać, że składniki aktywne kremu przenikają przez skórę i mogą się przedostawać do bezbronnego płodu. Dlatego należy minimalizować ryzyko ewentualnych skutków przenikania składników kremu do rozwijającego się maluszka i mieć pewność, że nawet jeśli tam się dostaną to nic się nie stanie.

Z tej właśnie przyczyny większość producentów zaleca stosowanie swoich kremów zapobiegających rozstępom dopiero od drugiego trymestru ciąży. W przypadku Musteli nie ma takiego warunku. Preparat jest zalecany do stosowania już od pierwszych tygodni ciąży, a producent zaleca nakładanie kremu jeszcze przez miesiąc od porodu.

Rozstępy często powstają po rozwiązaniu, kiedy skóra gwałtownie się kurczy, kobieta chudnie. Niestety wiele osób o tym zapomina i wychodzi z założenia, że jeśli rozstępy nie pojawiły się w ciąży, to się już nie pojawią. To spory błąd, który szybko może się zemścić. Warto zatem przemyśleć tę kwestię i nakładać aktywnie działający krem również po porodzie, chroniąc skórę przed rozstępami.

Jakie opinie ma Mustela 9 miesięcy podwójnie działający krem na rozstępy?

Generalnie produkt ma dobre opinie, choć nie brakuje sceptycznych ocen. Wiele kobiet pisze o tym, że za tą cenę spodziewały się czegoś skuteczniejszego. Kasia na przykład opisuje działanie kremu Mustela 9 miesięcy w taki sposób: „Jestem obecnie w 9 miesiącu ciąży, kremu używałam już od pierwszego miesiąca na brzuch, do polowy ciąży raz dziennie, w drugiej połowie 2x dziennie – na brzuchu rozstępów brak. Natomiast piersi to druga sprawa, używałam również od polowy ciąży 2x dziennie i niestety pojawiło się kilka kresek, na szczęście nie wyglądają jak typowy rozstęp tylko lekkie zaczerwienienia. Uważam ze kosmetyk w tej cenie nie powinien powodować czegoś takiego”.

Z kolei Gosia narzeka, że zapach preparatu jest okropny i w okresie ciąży, kiedy jest na to szczególnie wrażliwa (jak zresztą większość ciężarnych) ta cecha preparatu jest nie do zaakceptowania.

Mila wspomina, nisko oceniając preparat: „Kremu używam od samego początku ciąży. Spełniał swoją rolę jak mi się wydawało do czasu kiedy w ciągu 2 tygodni gwałtownie przybrałam na wadze -ponad 4 kg. Krem nie poradził sobie z szybkim rozciąganiem skóry. Rozstępy pojawiły się najpierw na piersiach, kolejno na brzuchu i pośladkach. Słabo radzi sobie z istniejącymi rozstępami. Zużyłam 3 opakowania po 250 ml i olejek na rozstępy z tejże firmy stosując tylko na brzuch,piersi i pośladki czasem na uda ,smarując się 2 razy dziennie. Nie wart swojej ceny, przereklamowany!”

Mustela 9 miesięcy na rozstępy – czy to się opłaca?

Przede wszystkim należy zauważyć, że produkt jest dość drogi – kosztuje 80 złotych. Na okres ciąży i miesiąc po porodzie potrzebnych nam będzie 8-10 opakowań (zakładając, że będziemy używać kremu na miejsca narażone na rozstępy – brzuch, uda, pośladki, piersi). Całość terapii z Mustelą będzie nas kosztować zatem około 800 złotych. To sporo, zwłaszcza, że nie mamy gwarancji, że produkt zadziała, a liczne niskie oceny dają do myślenia.

Wydaje się, że lepiej sięgnąć po skuteczniejszy preparat lub zainwestować w zwykłą oliwkę, która nawilży skórę, wzmocni ją, a wmasowywana poprawi krążenie. Zaoszczędzone środki można zawsze przeznaczyć na ewentualne laserowe usuwanie rozstępów po ciąży, co wiąże się z wydatkiem od 600 złotych (w zależności od obszaru).

A Wy, co sądzicie o tym kremie? Skuteczny? Przereklamowany?

Dorota

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *